Jak fotografować komety?

Wbrew pozorom fotografowanie komet nie jest trudnym zajęciem i w przypadku jasnych komet takich jak w roku 2013 często nie potrzeba używać teleskopu. Istnieje kilka metod uwieczniania komet:

  • Fotografia aparatem na statywie
  • Fotografia przymocowanym do teleskopu aparatem przez obiektyw
  • Fotografia statywowa z ruchomą z głowicą paralaktyczną
  • Fotografia lustrzanką w ognisku głównym teleskopu
  • Fotografia aparatem w projekcji afokalnej

Fotografia aparatem na statywie i ogólne zasady fotografii.

Fotografią komet może zająć się każdy kto posiada aparat fotograficzny i statyw. Wystarczy odszukać kometę na w miarę ciemnym, porannym lub wieczornym niebie najlepiej za pomocą naszych mapek oraz lornetki o dużym polu widzenia. Zadanie ułatwia zwykle niskie położenie komety w pobliżu wschodniego lub zachodniego widnokręgu i orientacja względem obiektów naziemnych, które z powodzeniem możemy wkomponować w naszą fotografię.

Maciej Winiarczyk

fot. 1 Zdjęcie wykonał pan Maciej Winiarczyk aparatem cyfrowym typu lustrzanka zamocowanym na statywie fotograficznym, obiektyw o standardowej ogniskowej.

 

Komety C/2011 L4 Panstarrs i C/2012 S1 ISON są na tyle dużymi i jasnymi obiektami, że można stosować zwykłe obiektywy fotograficzne o ogniskowej od 50 mm (ekwiwalent dla klatki 35 mm).

Im dłuższa ogniskowa obiektywu i większy zoom, tym większa kometa na zdjęciu. Jeżeli aparat posiada możliwość manualnych nastaw parametrów, możemy od razu rozpoczynać fotografowanie.

Damian Cieślik

Fot. 2 Zdjęcie pana Damiana Cieślika, użyty sprzęt – lustrzanka cyfrowa, statyw i obiektyw standardowy.

 

Kolejną rzeczą wartą uwagi jest liczba przysłony obiektywu. Im liczba ta jest mniejsza, tym lepiej. W fotografii komet należy unikać wartości przysłony powyżej 6, ponieważ wydłuża to niepotrzebnie czas trwania ekspozycji. Każde podwojenie liczby przysłony zwiększa czas trwania ekspozycji czterokrotnie.

Skoro jesteśmy przy czasie ekspozycji, należy stosować na tyle długie czasy by obraz komety był możliwie jasny i wyraźny i na tyle krótki by nie było widac wpływu ruchu dobowego sfery niebieskiej. Bardzo uogólnioa zasada jest taka, że aby uzyskac maksymalny czas nieporuszonej ekspozycji komety w sekundach, należy liczbę 1000 podzielić przez ogniskową użytego do zdjęcia obiektywu wyrażoną w milimetrach (ekwiwalent dla klatki 35 mm).

Karol Gut

Fot. 3 Zdjęcie pana Karola Guta pokazuje, że udana kompozycja to podstawa sukcesu.

 

Aby zminimalizować czas trwania ekspozycji i utrzymać dobrą jasność obrazu na zdjęciu, należy zwiększyć czułość (wartość ISO) w naszym aparacie. Najlepiej ustawić wartość o stopień mniejszą niż wynosi maksymalna dostępna w aparacie wartość, aby uniknąć nadmiernego zaszumienia zdjęcia.

Z kolei w temacie zmiejszania szumów możemy eksperymentować z wykonaniem nie jednej długiej, lecz kilkunastu krótkich ekspozycji, które następnie możemy uśrednić w programie graficznym. Metoda ta jest skuteczna lecz wymaga znajomości odpowiedniego oprogramowania i techniki obróbki zdjęć.

Piotr Potępa

Fot. 4 Na zdjęciu pana Piotra Potępy niemal nie widać szumów. Taki efekt można uzyskać z pomocą użycia kilkunastu krótkich, uśrednionych ekspozycji i odpowiedniego odszumiana w programie graficznym.

 

Ostatnią rzeczą o której powinniśmy pamiętać jest to, żeby przełączać nasz aparat w tryb fotografii do plików RAW, jeśli tylko aparat daje taką możliwość. Obróbka plików RAW daje nieporównywalnie większe możliwości od obróbki plików JPG.

Fotografia przymocowanym do teleskopu aparatem przez obiektyw

Ta metoda fotografii sprawdza się gdy chcemy użyć obiektywu o dłuższej ogniskowej i dłuższych czasów ekspozycji. Dzięki temu możemy wykonać zdjęcie komety jeszcze większej i jeszcze jaśniejszej jak w przypadku metody statywowej.

Robert Twarogal

Fot. 5 Pan Robert Twarogal użył obiektywu o dużo dłuższej ogniskowej, rzędu 300mm. W wyniku tego, obraz komety jest dużo większy.

 

W wielu popularnych modelach teleskopów, np. Sky-Watcherach BK909AZ3, BK13065EQ2, BK1309EQ2 przy tubusie teleskopu znajduje się śruba mocowania statywowego 1/4”. Wystarczy nakręcić na nią nasz aparat. Aby uniknąć sytuacji w której elementy teleskopu wchodzą w pole widzenia aparatu, stosujemy w tej metodzie obiektywy o dłuższej ogniskowej powyżej 100 mm ( ekwiwalent dla klatki 35 mm)

Kluczem do sukcesu jest wykorzystanie teleskopu jako guidera. Można to zrobić dwojako:

  • z pomocą napędu teleskopu
  • manualnie

W przypadku posiadania teleskopu z napędem elektrycznym jesteśmy w komfortowej sytuacji, bowiem wystarczy ustawić montaz teleskopu na Gwiazdę Polarną, włączyć napęd i już można zacząć robić nieporuszone zdjęcia. Aby wyeliminować drgania teleskopu można zastosować samowyzwalacz.

Maciej Winiarczyk2

Fot. 6 To piękne zdjęcie duetu komety C/2011 L4 Panstarrs i galaktyki w Andromedzie M31 autorstwa pana Macieja Winiarczyka nie mogłoby powstać bez odpowiedniego montażu z napędem.

 

W przypadku teleskopu bez napędu, ważne jest aby posiadał on mikroruchy. Aby wykonać zdjęcie z pomocą takiego teleskopu namierzamy kometę w polu widzenia okularu o krótkiej ogniskowej, uruchamiamy samowyzwalacz w aparacie i powoli kręcimy pokrętłami mikroruchów tak, by utrzymac kometę dokładnie w środku pola widzenia. Aby sobie w tym pomóc, można rozogniskować obraz komety do postaci dużego okręgu, który łatwiej utrzymać w centrum pola widzenia.

Fotografia statywowa z ruchomą z głowicą paralaktyczną

Inną, dużo skuteczniejszą lecz kosztowniejszą formą fotografii kometarnej z pomocą śledzenia ruchu dobowego sfery niebieskiej jest wykorzystanie specjalnej głowicy paralaktycznej, takiej jak Vixen Polarie lub Astrotrac. Takie głowice wymagają statywów fotograficznych o dużej nośności wraz ze specjalną głowicą kulową, która umożliwia zgranie głowicy z osią obrotu Ziemi wokół własnej osi.

Astrotrac

Fot. 7 Głowica paralaktyczna Astrotrac.

 

Dzięki bardzo wysokiej dokładności pracy mechanizmu napędowego takich głowic, możemy zastosowć bardzo długie, bo aż 5-minutowe czasy ekspozycji z wykorzystaniem lustrzanki cyfrowej wyposażonej w obiektyw o dużej ogniskowej, na przykład 300 mm. Pozwala to obniżyć czułość ISO w celu redukcji szumów oraz przymknąć przysłonę w celu zwięszenia jakości obrazu dawanego przez obiektyw, a jakość zdjęć komet uzyskana tą drogą jest bliska doskonałości.

Michał Kałużny

Fot. 8 Precyzyjne prowadzenie napędu w głowicy Astrotrac pozwala naświetlić klatkę z punktowymi obrazami gwiazd – fot. pan Michał Kałużny.

 

Fotografia lustrzanką w ognisku głównym teleskopu

To najdoskonalsza forma fotografii kometarnej. Można powiedzieć, że dopiero od tego momentu rozpoczyna się droga ku profesjonalnej astrofotografii z całym bogactem sprzętu i najróżniejszych akcesoriów, dzięki którym możemy zajrzeć naprawdę głęboko w niebo i uwiecznić subtelną strukturę tych pięknych ciał niebieskich.

Michał Kałużny2

Fot. 9 Jedno z najpiękniejszych ujęć komety C/2011 L4 Panstarrs uchwycone wysokiej klasy refraktorem apochromatycznym. Zdjęcie wykonał pan Michał Kałużny.

 

Do tego typu fotografii potrzebujemy teleskopu na montażu paralaktycznym z napędem elektrycznym. Po dokładnym ustawieniu montażu na Gwiazdę Polarną, takim teleskopem możemy robić zdjęcia z czasem ekspozycji od kilkunastu sekund do minuty.

Aby podłączyć lustrzankę do teleskopu, potrzebujemy specjalnego adaptera, tzw. T-ring. Ten adapter łączy bagnet lustrzanki z teleskopem za pośrednictwem tzw. gwintu T2 (M42x0.75). Z reguły teleskopy są wyposażone w taki gwint przy wyciągu okularowym. Jeżeli nasz teleskop nie posiada takiego gwintu, możemy doposażyć go dodatkowo w specjalny adapter zwany nosepiece T2, który jest niczym innym jak połączeniem gwintu T2 z wyciągiem okularowym.

Teleskopy do fotografii komet powinny mieć ogniskową nie większą jak 600mm, bowiem komety są z reguły obiektami o dużym rozmiarze kątowym i zajmują duże pole widzenia. Szczególnie dobrze do fotografii kometarnej nadają się krótkoogniskowe refraktory.

Paweł Górka

Fot. 10 Profesjonalnie wyglądające ujęcie komety wykonane amatorskim sprzętem do obserwacji wizualnych. Zdjęcie wykonał pan Paweł Górka.

 

Powyższe zdjęcie zostało wykonane właśnie takim refraktorem achromatycznym Sky-Watcher 102/500 z dodatkowym reduktorem ogniskowej na montażu paralaktycznym EQ3 z podstawowym napędem.

Fotografia aparatem w projekcji afokalnej

Ten rodzaj fotografii polecany jest osobom, które mają teleskop lecz nie posiadają lustrzanki cyfrowej. Montując aparat tuż za okularem teleskopu na specjalnym adapterze, np. Baader Microstage II, jesteśmy w stanie wykonać zdjęcie komety w bardzo prosty sposób. Kluczem do sukcesu jest zastosowanie teleskopu na montażu paralaktycznym z napędem elektrycznym.

Jarosław Smysło

Fot. 11 Oddalająca się od centrum Układu Słonecznego kometa C/2011 L4 Panstarrs, tym razem uchwycona w projekcji afokalnej. Fot. pan Jarosław Smysło.

 

Aby rezultat był jak najlepszy, używajmy okularów o dłuższej ogniskowej i w miarę możliwości teleskopów krótkoogniskowych, najlepiej o ogniskowej do 600mm.